Pierwszymi ludźmi, którzy nocowali w nowym dworze w Gültz, nie byli jego budowniczowie. Byli to oficerowie kawalerii z Demmina – a wśród nich następca tronu. Tak zapisał to Helmuth baron von Maltzahn (1840–1923), który w latach 1868–1872 wzniósł ten dom, w swoich wspomnieniach podyktowanych w 1916 roku i nigdy niewydanych drukiem. Opowiadamy, co da się udokumentować na temat tego spotkania, kim byli „Biali Ułani” z Demmina i jaką cenę młody baron von Maltzahn zapłacił za służbę w tym pułku.
Lato 1872: ułani w niezamieszkanym jeszcze dworze
Latem 1872 roku nowy budynek był gotowy. Przed przeprowadzką rodzina wydała dla rzemieślników przyjęcie w opróżnionej sali starego domu o konstrukcji szachulcowej; rzemieślnicy z okolicy przybyli ze swoimi sztandarami. Następnie podczas manewrów zakwaterowano w Gültz szwadron ułanów z Demmina – szeregowych i konie we wsi, oficerów w ukończonym, lecz jeszcze pustym nowym budynku. Wraz ze szwadronem przybył dziedziczny wielki książę Meklemburgii-Strelitz. Spał w Gültz, zanim wprowadziła się tu sama rodzina.
„… że był pierwszym gościem w moim domu.”
Jak pisze Maltzahn, późniejszy wielki książę przypominał mu o tym niemal przy każdym spotkaniu. Pokój, w którym gość nocował, nazywano odtąd w rodzinie „Pokojem Księcia” (Prinzenzimmer) – nazwa ta wciąż widnieje na planach w niepublikowanej kronice rodzinnej.
Kim był gość?
Dziedzicznym wielkim księciem Meklemburgii-Strelitz był w 1872 roku Adolf Fryderyk (1848–1914), syn panującego wielkiego księcia Fryderyka Wilhelma. Miał wówczas 24 lata i brał udział w wojnie 1870/71. Dopiero w 1904 roku objął rządy w Neustrelitz jako wielki książę Adolf Fryderyk V – w tych latach Helmuth von Maltzahn był nadprezydentem prowincji Pomorze w Szczecinie (1900–1911). Obaj mężczyźni spotykali się więc przez dziesięciolecia, a wielki książę nie zapomniał nocy w Gültz.
To, że akurat następca tronu Strelitz jechał ze szwadronem z Demmina, nie jest przypadkiem: szefem 2. Pomorskiego Pułku Ułanów nr 9 był od 17 marca 1863 roku aż do swojej śmierci 30 maja 1904 roku jego ojciec, wielki książę Fryderyk Wilhelm Meklemburgii-Strelitz. 2 czerwca 1904 roku tę honorową funkcję objął sam Adolf Fryderyk V i sprawował ją aż do swojej śmierci w 1914 roku. Ułani z Demmina byli tym samym przez ponad pół wieku „strelickim” pułkiem Pomorza Przedniego. W jakim charakterze dziedziczny wielki książę uczestniczył w wydarzeniach 1872 roku, zdradza historia pułku: rozkaz z 31 grudnia 1871 roku mianował go rotmistrzem à la suite pułku. Przez trzy kwartały pełnił służbę w 5. szwadronie i, jak podaje kronika, „z przyjemnością oddawał się każdej gałęzi służby”; 6 października 1872 roku przeniesiono go w tym samym charakterze do 2. Pułku Ułanów Gwardii. Lato 1872 roku w Gültz przypadło więc dokładnie na jego okres w Demminie. Pod tym rokiem historia pułku odnotowuje ćwiczenia brygady pod Pasewalkiem i manewry między Szczecinem a Tantow – samo zakwaterowanie w Gültz znamy wyłącznie ze wspomnień Maltzahna.
„Biali Ułani” z Demmina
2. Pomorski Pułk Ułanów nr 9 został utworzony 7 maja 1860 roku ze szwadronów oddanych przez inne pułki kawalerii, a 4 lipca 1860 roku otrzymał swoją nazwę. Początkowo stacjonował w Anklam, Ueckermünde i Treptow nad Tollense, od 1862 roku w całości w Demminie, gdzie powstały koszary wschodnie i zachodnie. Ze względu na biały kolor wyróżników – białe kołnierze, wyłogi i rabaty na granatowej ułance, a do tego podczas parad biały pióropusz z końskiego włosia na czapce ułańskiej (Tschapka) – w potocznej mowie nazywano ich „Białymi Ułanami”. Ułani byli kawalerzystami uzbrojonymi w lance, lekką kawalerią przeznaczoną do rozpoznania i ubezpieczenia.
Pułk wyruszył w 1866 roku do Czech, a w latach 1870/71 do Francji (Gravelotte–St. Privat, oblężenie Metzu). Gdy jego jeźdźcy przebywali tam w polu, budowa w Gültz była wstrzymana: dom stał pod dachem, okna zamurowano, aż po zawarciu pokoju można było kontynuować prace.

Garnizon nadawał charakter miasteczku nad Pianą: koszary, kasyno oficerskie, ujeżdżalnie, parady. Punktem kulminacyjnym była wizyta cesarza 30 sierpnia 1895 roku, gdy Wilhelm II przed odświętnie udekorowanym kasynem przyjmował defiladę szwadronów – mieszkańcy Demmina tłoczyli się na poboczach ulicy.


Takie obrazy rezerwistów wisiały po zwolnieniu ze służby w wielu chłopskich i mieszczańskich izbach Pomorza Przedniego. Kto odsłużył trzy lata w kawalerii, zabierał tę pamiątkę do domu – zapewne także niejeden młody mężczyzna z majątkowych wsi wokół Gültz.
A sam budowniczy? Kirasjer z Pasewalku
Helmuth von Maltzahn nie był ułanem, ale służbę w siodle znał z własnego doświadczenia. W maju 1866 roku został powołany jako oficer Landwehry do kirasjerów z Pasewalku i przeżył z nimi wojnę 1866 roku – w Pułku Kirasjerów „Królowej” (Pomorskim) nr 2. Ten pułk o bogatej tradycji stacjonował, z krótkimi przerwami, w Pasewalku od 1721 do 1919 roku; nazwę „Pułk Królowej” nosił od 1810 roku na pamiątkę królowej Luizy, która od 1806 roku była jego szefową. W 1866 roku kirasjerzy wyruszyli do Czech i wzięli udział m.in. w bitwie pod Sadową (Königgrätz) i w potyczce pod Preszburgiem. W czasie pokoju kirasjerzy z Pasewalku i ułani z Demmina tworzyli razem 3. Brygadę Kawalerii w Szczecinie.
Także w latach 1870/71 Maltzahn wyruszył ze swoim pułkiem w pole, tym razem jako oficer rezerwy. 28 listopada 1870 roku został ciężko ranny pod Beaune-la-Rolande i pozostało mu usztywnienie ręki, które towarzyszyło mu przez całe życie. Podczas gdy przebywał na froncie, budowa w Gültz była wstrzymana. Kiedy latem 1872 roku ułani z Demmina zajęli jego nowy dom, ich oficerów przyjmował zatem uczestnik wojny. Więcej na ten temat: Kirasjerzy z Pasewalku i baronowie von Maltzahn-Gültz.
Maltzahn wśród poległych w 1870 roku

20 grudnia 1870 roku ułani z Demmina przeprowadzili pod Monnaie na północ od Tours szarżę, która należy do najbardziej krwawych dni w historii pułku. Pod Château de Meslay polegli tego dnia m.in. porucznik (Premierleutnant) Carl Friedrich Gustav von Kahlden, podporucznik Detwig von Oertzen, wicewachmistrz Magnus Joachim von Bilow, Hartwig von Voss – oraz podporucznik Anton Albrecht Friedrich Wilhelm baron von Maltzahn. Pułk zamówił ich portrety; sześć z tych obrazów poległych oficerów z 1870 roku przechowywanych jest dziś w Demminie.
Portret przedstawia mundur pokojowy pułku z białym kołnierzem, od którego „Biali Ułani” wzięli swoją nazwę. Według informacji stowarzyszenia Demminer Heimatverein porucznik urodził się 28 października 1844 roku w Kummerow jako syn Rudolpha von Maltzahna i Caroliny von Kracker; należał zatem do linii Kummerow/Rottmannshagen i poległ w wieku 26 lat. Bezpośredni związek z Gültz nie jest stowarzyszeniu znany. Pewien Rudolph Maltzahn pojawia się jednak także w historii naszego domu: z inicjatywy kuzyna o tym imieniu budowniczy otrzymał w 1873 roku dwa zdobyte podczas wojny francuskie działa na podjazd. Czy był to ten sam Rudolph, ojciec poległego, nie jest pewne – ale możliwe. Prowadzimy dalsze badania.
Co pozostało po pułku
Po pierwszej wojnie światowej pułk powrócił 19 listopada 1918 roku do Demmina i został zdemobilizowany; jego tradycję w Reichswehrze przejął 6. szwadron 6. Pułku Kawalerii w Demminie. Weterani wznieśli na zachodnim skraju lasku Sandbergtannen w pobliżu dworca w Demminie Pomnik Ułanów (Ulanendenkmal) z konnym posągiem ułana dłuta Fritza Richter-Elsnera, odsłonięty 3 sierpnia 1924 roku. W 1946 roku na polecenie radzieckich władz okupacyjnych został zniszczony i zakopany; po 1990 roku odnaleziono jego fragmenty i ponownie je ustawiono. Kto dziś podąża śladami ułanów, może z Gültz połączyć wizytę przy pomniku z odwiedzinami w Cyfrowym Muzeum stowarzyszenia Demminer Heimatverein.
Czego nie da się udokumentować
W internecie – także w tekstach generowanych automatycznie – krążą ubarwione wersje tej historii. Według nich w Gültz co roku odbywały się manewry cesarskie z kwaterunkiem, a dziedziczny wielki książę miał być honorowym gościem „nadprezydenta”. Żadne z tych twierdzeń nie jest udokumentowane: w 1872 roku Helmuth von Maltzahn miał 31 lat i od 1871 roku był posłem do Reichstagu; nadprezydentem został dopiero w 1900 roku. Przekazy mówią o jednym jedynym, za to tym piękniejszym kwaterunku – latem 1872 roku, w jeszcze niezamieszkanym domu.
Więcej na ten temat: Historia Schloss Gültz · Etapy dziejów rodziny von Maltzahn-Gültz
Serdecznie dziękujemy stowarzyszeniu Demminer Heimatverein e. V., które udostępniło nam ilustracje ze swojego Cyfrowego Muzeum do tego artykułu i odpowiedziało na nasze pytania dotyczące historii pułku. Wizyta w Cyfrowym Muzeum jest warta zachodu: demminer-heimatgeschichte.de.
Masz zdjęcia, listy lub akta pułkowe ułanów z Demmina związane z Gültz albo z rodziną von Maltzahn? Ucieszy nas każda wskazówka: schlossgueltz@gmx.de
Źródła: Helmuth Frhr. von Maltzahn-Gültz, Erinnerungen 1893–1900 mit Rückblicken auf frühere und Ausblicken auf spätere Jahre, maszynopis 1916 (zbiory prywatne); niepublikowana kronika rodzinna „Gültz – Aus dem Leben meiner Vorfahren”, s. 95–101 (plany, „Prinzenzimmer”); Wikipedia, artykuły „2. Pommersches Ulanen-Regiment Nr. 9”, „Ulanendenkmal (Demmin)” i „Adolf Friedrich V. (Mecklenburg)” (dostęp: 2 października 2026); Demminer Heimatverein e. V., Cyfrowe Muzeum, „2. Pommersches Ulanen-Regiment Nr. 9” (obrazy poległych 1870/71); Oskar Dreher, Geschichte des 2. Pommerschen Ulanen-Regiments Nr. 9, 1860–1885, 1885; Friedrich Birkholz, „Maltzahn-Gültz, Helmuth Freiherr von”, Kulturstiftung der deutschen Vertriebenen (Ostdeutsche Biographie); Helmuth Frhr. von Maltzahn, „Helmuth Freiherr von Maltzahn-Gültz”, w: Pommersche Lebensbilder II, Stettin 1936, s. 266–280; Wikipedia, artykuły „Kürassier-Regiment ‚Königin‘ (Pommersches) Nr. 2” i „Helmuth von Maltzahn (Oberpräsident)”; Karsten Behrens, Ulanen in Demmin, 2014.