Kto dziś jedzie pociągiem Regionalexpress między Neubrandenburgiem a Demminem, przejeżdża obok Gültz – bez zatrzymania. Sto pięćdziesiąt lat temu było inaczej. Własny dworzec wieś zawdzięczała budowniczemu dworu. Także poza tym baronowie von Maltzahn-Gültz przez trzy pokolenia zajmowali stanowiska, na których decydowano o kolejach, portach i rolnictwie na Pomorzu Przednim. Zebraliśmy to, co da się udokumentować – i równie wyraźnie mówimy, czego się nie da.

1877: jak Gültz zyskało swój dworzec
Kolej z Berlina przez Neustrelitz i Neubrandenburg do Stralsundu – Berliner Nordbahn (Berlińska Kolej Północna) – była dziełem kupców ze Stralsundu. Już w 1844 roku połączyli siły i zabiegali o tę linię; pruskie ministerstwo przez dziesięciolecia odmawiało. Dopiero w 1870 roku Prusy i Meklemburgia-Strelitz udzieliły koncesji nowo założonej Berlińskiej Spółce Kolei Północnej (Berliner Nord-Eisenbahn-Gesellschaft). Trasa nie prowadziła przez miasteczko Loitz, choć grunt byłby tam korzystniejszy pod budowę, lecz przez miasto garnizonowe Demmin – a tym samym przez Treptow nad Tollense, obok Gültz.
Helmuth von Maltzahn (1840–1923), od 1871 roku poseł do Reichstagu z okręgu Anklam-Demmin, nabył akcje spółki – pod jednym warunkiem: Gültz miało otrzymać pełnoprawny dworzec. Tak zapisał to w 1916 roku w swoich nigdy niewydanych drukiem wspomnieniach. Spółka wpadła w wir epoki grynderskiej. Na początku 1873 roku liberalny poseł Eduard Lasker napiętnował w pruskiej Izbie Deputowanych Kolej Północną jako modelowy przykład wątpliwego przyznawania koncesji; jej główni promotorzy zasiadali w pruskiej Izbie Panów, a książę Putbus składał tam publiczne oświadczenia na temat swoich powiązań z Koleją Północną. W latach 1874/75 spółka uległa rozwiązaniu, państwo pruskie przejęło niedokończoną linię i ją dokończyło. Pieniądze Maltzahna w większości przepadły. Dworzec jednak powstał – a wraz z nim długo wyczekiwana szosa. Jego podsumowanie:
„… najlepsza inwestycja, jaką kiedykolwiek zrobiłem.”
1 grudnia 1877 roku otwarto odcinek Neubrandenburg–Demmin, a 1 stycznia 1878 roku linię aż do Stralsundu. Dworzec Gültz leżał dobre półtora kilometra na północny wschód od wsi, na 157,4 kilometrze Kolei Północnej. Jak wygodne było to połączenie, opowiada kronika rodzinna: odkąd Maltzahn w 1888 roku został sekretarzem stanu w Urzędzie Skarbu Rzeszy, wystarczył telefon do Berlina, a pociąg pośpieszny zatrzymywał się specjalnie w Gültz (więcej na ten temat w etapach dziejów rodziny).
Urząd w rodzinie w decydującym momencie
Landratem powiatu Demmin był od 1867/68 roku Wilhelm von Heyden (1839–1920) z Cadow – przyrodni brat Maltzahna i niemal jego rówieśnik: matka Helmutha poślubiła w 1849 roku w drugim małżeństwie ojca Heydena, landrata z Demmina Hermanna von Heydena. W listopadzie 1877 roku Heyden przeszedł jako dyrektor krajowy (Landesdirektor) na czoło pomorskiej administracji prowincjonalnej w Szczecinie. Na okres przejściowy lista landratów powiatu wymienia „deputowanego powiatowego barona von Maltzahna z Gültz”, który tymczasowo kierował urzędem landrata, aż 14 listopada 1877 roku obowiązki przejął nowy landrat Wilhelm von Müffling. Wszystko wskazuje na to, że był to sam właściciel dworu. Przez kilka dni administracja powiatu spoczywała więc w jego rękach – dobre dwa tygodnie przed tym, jak przez Gültz przejechał pierwszy pociąg. To jednak nic więcej niż piękny zbieg okoliczności: o budowie kolei państwowej w 1877 roku nikt w siedzibie powiatu już nie decydował.
1897 i 1913: kolejka wąskotorowa dociera do majątków
Po pruskiej ustawie o kolejach lokalnych z 1892 roku także wsie i majątki z dala od głównej linii chciały mieć połączenie kolejowe. 14 marca 1895 roku założono spółkę Demminer Kleinbahnen AG; budowę i eksploatację przejęła szczecińska firma Lenz & Co. W kapitale założycielskim w wysokości 1 532 000 marek powiat Demmin miał 39,2 procent udziałów, związek prowincjonalny Pomorza 27 procent, a Lenz & Co. resztę. Rozstaw torów był wąski – 750 milimetrów – także dlatego, że prowincja udzielała dotacji do kosztów budowy wyłącznie dla takiego rozstawu.
Linię poprowadzono celowo tam, gdzie leżały duże majątki. 23 stycznia 1897 roku pierwszy pociąg pojechał z Demmin przez Schmarsow do Jarmen, a od 5 czerwca 1897 roku pociągi osobowe kursowały także drugą odnogą aż do Treptow nad Tollense. Przy tej odnodze leżały dwa majątki Maltzahnów z własną stacją: Wodarg, który Helmuth von Maltzahn nabył w 1881 roku i którym później gospodarował jego najmłodszy syn Gerhard, oraz Werder, gdzie według księgi adresowej majątków stacja kolejki znajdowała się zaledwie sto metrów od podwórza dworskiego. Tuż przed Treptow kolej przekraczała Tollense po stalowym wiadukcie o długości 220 metrów – najdłuższej budowli mostowej na wszystkich pomorskich kolejkach wąskotorowych.
W 1913 roku powstała Demminer Westbahn (Zachodnia Kolej Demmińska), zainicjowana przede wszystkim przez cukrownię w Stavenhagen, która chciała dowozić buraki z większego obszaru. Jej odnoga z Metschow do Altentreptow miała przystanek w Schossow – również tam około stu metrów od majątku, którym od 1919 roku gospodarował Helmuth von Maltzahn młodszy. Samo Gültz nie potrzebowało kolejki wąskotorowej: od 1877 roku miało stację na głównej linii.
Czy budowniczy dworu sam miał udział w założeniu kolejki w 1895 roku, tego nie wiemy. Po ustąpieniu ze stanowiska sekretarza stanu mieszkał w latach 1893–1899 ponownie w Gültz i znał sejmik powiatu Demmin od lat 70. XIX wieku; dowodu na jego udział w sprawie kolejki jednak dotąd nie znaleziono. Po II wojnie światowej radzieckie władze okupacyjne kazały w maju 1945 roku rozebrać całą sieć wąskotorową i wywieźć ją jako reparacje. Pozostały nasypy kolejowe, pojedyncze mosty oraz budynki dworcowe w Demmin i Schmarsow.
1900–1911: ojciec i syn na urzędach
Jako nadprezydent prowincji Pomorze (1900–1911) Helmuth von Maltzahn był najwyższym urzędnikiem państwowym w prowincji. Jego biograf wprost zalicza budowę kolei w całym kraju do dziedzin, którym przysłużyły się „wiedza i energia tego człowieka” – obok handlu, armatorstwa i ochrony wybrzeża. Na okres jego urzędowania przypada utworzenie 1 kwietnia 1910 roku wydziału kolejek wąskotorowych Związku Prowincjonalnego, który odtąd prowadził ruch niemal wszystkich pomorskich kolejek, również demmińskiej. Osobiście zabiegał o linię na wybrzeżu: według biografii, którą jego syn napisał w 1936 roku, udało mu się „po wieloletnich staraniach” przeforsować połączenie kolejowe na Zingst i Darß, aby uchronić tamtejszą ludność przed ruiną gospodarczą i odpływem. Darßbahn z Barth przez Zingst do Prerow otwarto 1 grudnia 1910 roku – kilka miesięcy przed jego odejściem. Inwestorem kolei nie był jednak nadprezydent, lecz samorząd powiatów i prowincji; on sprawował nadzór państwowy. Dla Gültz to Szczecin i tak był centrum: powiat Demmin należał do rejencji szczecińskiej, a rejencja i urząd nadprezydenta mieściły się w tym samym mieście – na Zamku Szczecińskim rezydował teraz właściciel majątku z własnego powiatu. Sąsiedni powiat Grimmen należał natomiast do 1932 roku do rejencji stralsundzkiej.
W tym samym czasie jego najstarszy syn Axel von Maltzahn (1868–1931) był landratem powiatu Grimmen – tymczasowo od 3 stycznia 1900 roku, na stałe od 24 września 1901 roku. Na okres jego urzędowania przypadają budowa portu w Stahlbrode nad Strelasund oraz kolei do Loitz. Loitz od lat 40. XIX wieku bezskutecznie zabiegało o połączenie kolejowe; dopiero po przełomie wieków udało się, za pieniądze powiatu Grimmen, prowincji, miasta i loitzkiej fabryki skrobi, zbudować odgałęźną linię kolejową ze stacji Toitz-Rustow na Kolei Północnej do portu nad Pianą. Otwarto ją 8 września 1906 roku. Jako landrat Axel przewodniczył sejmikowi powiatowemu i wydziałowi powiatowemu, przez które przechodził również udział powiatu w kolei.
Jego lata w Grimmen miały też stronę polityczną, która trafiła wówczas na nagłówki gazet w całych Niemczech. W aktach pruskiego ministerstwa spraw wewnętrznych jego szybkie mianowanie na stałe w 1901 roku uzasadniono wprost zbliżającymi się wyborami do Reichstagu w okręgu wyborczym Greifswald-Grimmen; landrat uchodził wtedy za wyborczego pomocnika rządu. W latach 1910/11 przed sądem krajowym w Greifswaldzie doszło do procesu z liberalnym właścicielem ziemskim Arthurem Beckerem z Bartmannshagen, który zarzucał landratowi dyskryminowanie liberałów i ruchu robotniczego. Becker został skazany za znieważenie urzędnika; w trakcie postępowania wyszły jednak na jaw sprawy, którymi zajmowały się Reichstag i pruska Izba Posłów – na przykład naciski na karczmarzy, w których salach obradowali liberałowie. Axel von Maltzahn odszedł w 1911 roku – według literatury w następstwie procesu – z urzędu landrata, a w 1912 roku objął stanowisko radcy rejencyjnego w urzędzie nadprezydenta w Magdeburgu. Opowiadamy o tym, bo należy to do uczciwego obrazu – i pokazuje, jak ściśle splecione były wówczas na prowincji administracja i polityka.
Co stało w majątkach: konie, owce, bydło
Jak duże było gospodarstwo rolne rodziny, pokazuje rzeczowe wydawnictwo informacyjne: Landwirtschaftliches Güter-Adreßbuch der Provinz Pommern Niekammera z 1928 roku, które dla każdego majątku podaje powierzchnię i stan inwentarza. Do rodziny należało wtedy pięć majątków w powiecie Demmin:

| Majątek | Właściciel 1928 | Powierzchnia | Konie | Bydło | Owce | Świnie |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Gültz | Axel | 1099 ha | 96 | 141 | 953 | 236 |
| Hermannshöh z Marienhöhe | Axel | 849 ha | 83 | 161 | 844 | 350 |
| Wodarg z młynem wodnym Kessin | Gerhard | 929 ha | 90 (w tym 25 źrebiąt) | 225 | 600 | 50 |
| Werder | Gerhard | 752 ha | 80 (w tym 26 źrebiąt) | 212 | 450 | 120 |
| Schossow | Helmuth mł. | 582 ha | 67 | 136 | 664 | 200 |
| razem | 4211 ha | 416 | 875 | 3.511 | 956 |
Ponad 400 koni i około 3500 owiec – to były duże stada, także w porównaniu z sąsiednimi majątkami. Konie były przede wszystkim zwierzętami roboczymi: w 1928 roku orano, bronowano i jeżdżono jeszcze przeważnie zaprzęgami. To, że w Wodarg i Werder stało łącznie 51 źrebiąt, pokazuje jednak, że Gerhard von Maltzahn prowadził tam także hodowlę koni. Stada owiec z Gültz i Hermannshöh, liczące razem prawie 1800 zwierząt, należały do większych w okolicy; wełna i baranina były na lekkich glebach Pomorza Przedniego od pokoleń ważnym filarem gospodarki. Werder księga adresowa wymieniała ponadto jako gospodarstwo nasienne z hodowlą ziemniaków – tam powstała nowa odmiana „Werdersche Frühe” – a Schossow jako gospodarstwo hodowlane bydła nizinnego czarno-białego wpisanego do pomorskiej księgi stadnej. Liczby te są migawką z 1928 roku. Jak wyglądało to w latach 1884, 1892 i 1939, pokazuje artykuł Gültz w liczbach; wydania z 1914 roku jeszcze nam brakuje.
A cukrownie?
Cukier buraczany był na Pomorzu Przednim od lat 80. XIX wieku wielkim interesem, a koleje służyły mu bezpośrednio. Cukrownię w Demmin założyli w 1883 roku jako spółkę akcyjną demmińscy kupcy, a pracę rozpoczęła w październiku 1884 roku; w tym samym 1883 roku powstała Pomorska Cukrownia w Anklam. Cukrownia w Jarmen miała własny tor przy Demminer Ostbahn (Wschodniej Kolei Demmińskiej), a fabryka w Stavenhagen była siłą napędową Zachodniej Kolei. Typowe dla takich fabryk były akcje zobowiązujące ich posiadaczy do uprawy i dostaw buraków cukrowych – dlatego wielcy właściciele ziemscy z okolicy często byli zarazem akcjonariuszami.
Czy także Maltzahnowie z Gültz posiadali akcje buraczane lub zasiadali w radzie nadzorczej, dotąd nie udało nam się udokumentować. Księga adresowa majątków z 1928 roku nie wymienia przy ich majątkach umowy na buraki cukrowe, a w dotychczas dostępnych danych firmowych to nazwisko się nie pojawia. Najlepszym tropem jest archiwum cukrowni w Demmin, które tymczasem powróciło do Demmin i prawdopodobnie zawiera księgi akcji z okresu do 1964 roku.
Związek z cukrem jednak istnieje, i to na szczeblu Rzeszy. Jako sekretarz stanu w Skarbie Rzeszy Helmuth von Maltzahn przeprowadził na początku lat 90. XIX wieku reformę podatku cukrowego (ustawa z 1891 roku). Do tej pory opodatkowane były buraki; odtąd podatek miał obciążać cukier sprzedawany w kraju. Przysporzyło mu to wśród części rolników opinię wroga rolnictwa, zwłaszcza w prowincji Saksonia, głównym obszarze uprawy. Jego syn odpierał w 1936 roku, że reforma okazała się korzystna: „W prowincjach nadmorskich powstawała jedna cukrownia za drugą, a uprawa buraków i plony zbóż rosły.” Budowniczy Gültz wpłynął więc na przemysł cukrowniczy Pomorza Przedniego raczej jako ustawodawca niż jako akcjonariusz.
Polowanie
Z ponad tysiącem hektarów i 154 hektarami własnego lasu Gültz stanowiło własny obwód łowiecki: według prawa pruskiego każdy właściciel zwartego obszaru o powierzchni 300 mórg (według ordynacji łowieckiej z 1907 roku: 75 hektarów) mógł polować samodzielnie. Właściciele mniejszych gruntów tworzyli natomiast wspólny obwód łowiecki – poprzednika dzisiejszej spółki łowieckiej. Właściciele Gültz polowali więc na własnej ziemi. Axel von Maltzahn uchodził za zapalonego myśliwego, a już w czasie budowy dworu powstał w parku domek na trofea myśliwskie, który chcemy dziś uratować.
Sieci powiązań: Corps Vandalia i zakon joannitów
Jak torowano takie drogi, widać na przykładzie dwóch więzi, które rodzina pielęgnowała przez pokolenia.
Corps Vandalia w Heidelbergu, założony w 1842 roku, nosił barwy czerwono-złote i uchodził za ekskluzywny związek przede wszystkim szlachty meklemburskiej oraz wielkiego mieszczaństwa Lubeki i Hamburga. W 1882 roku wprowadził się do najstarszego w Niemczech budynku wzniesionego specjalnie jako dom korporacyjny. Helmuth von Maltzahn był tam członkiem czynnym i już w wieku 18 lat pełnił funkcję seniora; w 1858 roku dołączył jego przyrodni brat Wilhelm von Heyden – ten sam, który później został landratem w Demmin, dyrektorem krajowym w Szczecinie, a w latach 1890–1894 pruskim ministrem rolnictwa, podczas gdy Helmuth zasiadał w Skarbie Rzeszy. Wandalami zostali też Axel (czynny od 1887 roku) i Helmuth młodszy, później trzech wnuków. Warto odnotować, że w 1934 roku korporacja odmówiła wprowadzenia „paragrafu aryjskiego”, została wykluczona i w 1935 roku zawiesiła działalność; w 1950 roku weszła w skład Vandalo-Guestphalii.
Zakon joannitów był drugą więzią. Helmuth von Maltzahn został w 1875 roku kawalerem honorowym, w 1883 roku kawalerem prawa, w 1894 roku komandorem Pomorskiej Kongregacji, a w 1916 roku kanclerzem zakonu – aż do śmierci. Axel został w 1899 roku kawalerem honorowym, a w 1923 roku honorowym komandorem; krzyż nosili także zięciowie. Jak osobiście tkano tę sieć, pokazuje pocztówka z naszego archiwum. Komandor napisał ją do „Dr. Freiherrn v. Maltzahn” – z którym był na „ty”, a więc zapewne do krewnego – w Mühlrädlitz w powiecie Lüben na Śląsku:
„Serdecznie dziękuję za Twój list. Ucieszyło mnie, że przyłączyłeś się do Pomorskiej Kongregacji. Mam nadzieję, że zobaczymy się na zjeździe kawalerów. Przekaż, proszę, wyrazy szacunku Twojej żonie.”

Maltzahn mieszkający na Śląsku, który przyłącza się do pomorskiej kongregacji – może dlatego, że tam rodzina miała swoje korzenie – oraz „zjazd kawalerów”, na którym znów się spotykano: tak zakon spajał rozgałęzioną rodzinę. Około 1921/22 roku joannici spotkali się nawet w Gültz – zdjęcie z tego wydarzenia pokazujemy w artykule W drodze i w domu. Zakon łączył obowiązek opieki nad chorymi ze świadomością stanową; regularnie zasiadali przy jednym stole właściciele majątków, landraci i wysocy urzędnicy prowincji.
Kolej, port, buraki i stada – wiele z tego nie rozstrzygało się w ministerstwie, lecz na sejmiku powiatowym, w sejmie prowincjonalnym, na wieczorze korporacyjnym i po kapitule zakonu. Maltzahnowie z Gültz czuli się w tych wszystkich miejscach jak u siebie.
Czego nie da się udokumentować
Czasem można przeczytać, że rodzina „ukształtowała” linię kolejową Neubrandenburg–Demmin, a nawet ją przeforsowała. Nie jest to ścisłe: inicjatywa wyszła ze Stralsundu, koncesja z 1870 roku poprzedzała okres Maltzahna w Reichstagu, a ostatecznie linię zbudowało państwo pruskie. Udokumentowane są subskrypcja akcji, stacja Gültz i szosa. Otwarte pozostają również kwestie osobistego udziału w założeniu Demminer Kleinbahn w 1895 roku oraz udziałów w cukrowniach. Jeśli masz dokumenty na ten temat – akcje, listy, protokoły – będziemy wdzięczni za każdą wskazówkę: schlossgueltz@gmx.de.
Więcej na ten temat: Historia Schloss Gültz · Axel von Maltzahn – etapy życia · Ułani demmińscy
Źródła: Helmuth Frhr. von Maltzahn (Schossow), „Helmuth Freiherr von Maltzahn-Gültz (1840–1923)”, w: Pommersche Lebensbilder II, Szczecin 1936, s. 266–280 (Darßbahn, podatek cukrowy); Wikipedia, „Bahnstrecke Velgast–Prerow”; Helmuth Frhr. von Maltzahn-Gültz, Erinnerungen 1893–1900 mit Rückblicken auf frühere und Ausblicken auf spätere Jahre, maszynopis 1916 (zbiory prywatne); niepublikowana kronika rodzinna „Gültz – Aus dem Leben meiner Vorfahren” (zbiory prywatne); Niekammer’s Landwirtschaftliches Güter-Adreßbuch, Bd. I: Provinz Pommern, wyd. 8, oprac. Ernst Seyfert i Hans Wehner, Lipsk 1928, s. 11, 14, 16 n. (wersja cyfrowa Pomorska Biblioteka Cyfrowa, pbc.gda.pl, nr 42019); Rolf Jehke, Territoriale Veränderungen in Deutschland, listy landratów powiatów Demmin i Grimmen (territorial.de, dostęp 3 października 2026); Wikipedia, artykuły „Berliner Nordbahn”, „Demminer Bahnen”, „Bahnstrecke Toitz-Rustow–Loitz”, „Wilhelm von Heyden-Cadow”, „Axel von Maltzahn (Landrat, 1868)”, „Arthur Becker (Politiker, 1862)”, „Corps Vandalia Heidelberg”, „Zuckerfabrik Anklam” (dostęp 3 października 2026); Die Grenzboten 1873 (Lasker i Kolej Północna); Handbuch der deutschen Aktiengesellschaften, 1914 (rozdział o cukrowniach, wersja cyfrowa UB Mannheim); Lysbeth W. Muncy, „The Prussian Landräte in the Last Years of the Monarchy”, Central European History 6 (1973), s. 299–338, tu przyp. 38; Register der Stenographischen Berichte des Reichstags, hasło „Prozeß Becker”; Nordkurier: „Wenn aus Bahngeschichte ein Stück erlebbare Kunst wird” (Loitz) i „Geschichte der Zuckerfabrik wird aufgearbeitet” (Demmin); Albert Gieseler, baza danych maszyn parowych, „Zuckerfabrik Aktien-Gesellschaft in Demmin”; eisenbahn-mv.de, „Bahnhof Gültz”; Kulturportal West-Ost, „Maltzahn-Gültz, Helmuth Freiherr von”; Nikolai Scheuring, Liste der Ehrenritter des Johanniterordens 1853–1918 (2021); Walter Bauchspies/Torsten Berg, Die Demminer Kleinbahnen, EK-Verlag 2004 (wskazówka bibliograficzna).